Cześć!
Nie spodziewałam się po sobie, że kiedyś jeszcze wrócę (a przynajmniej podejmę się próby powrotu) do blogowania. Moja historia z pisaniem blogów sięga czasów, w których mój wiek zapisywało się jedną cyfrą, czyli dobre kilkanaście lat wstecz. Próbowałam wielu dziedzin, w tym pisania pamiętników i fan fiction (polecanego kilka razy na platformie Onetu, co wtedy było dla mnie niemałym sukcesem), świadczenia usług polegających na projektowaniu szablonów dla innych blogerów i jeszcze kilku innych, które, z perspektywy czasu, wyglądają tak śmiesznie, że oszczędzę sobie chwalenia się nimi przed Wami.
Jestem jednak. Skąd ta nagła potrzeba? W sumie nie nagła - pomysł pisania bloga dawał o sobie znać w mojej głowie od dawna, lecz tym, co mnie od tego odwodziło, był brak przekonania co do kategorii treści, którymi chciałabym się dzielić ze światem. Dzisiaj uznałam, że nie będę się więcej ograniczać! Będę opowiadać Wam o wszystkim, co w danym momencie będzie dla mnie ważne. Nie spodziewajcie się jednak autobiograficznych wynurzeń. A czego możecie się spodziewać? Jeszcze nie wiem.
Czuję w kościach, że będzie fajnie. Jeśli Wy też, zapraszam.